Jura. Kraina bez końca – moje miejsce, nasza opowieść

O wystawie w Muzeum Śląskim i seansie w fotoplastykonie

Oto alternatywny opis zdjęcia dla osób słabowidzących:  > Czarno-biała fotografia przedstawia naturalny krajobraz o silnym kontraście światła i cienia. Na pierwszym planie widoczna jest trawiasta, lekko pofałdowana łąka, pokryta drobną roślinnością. W centrum kadru stoi samotne drzewo, a w oddali rozciąga się linia drzew tworząca horyzont. Górna część zdjęcia zdominowana jest przez rozłożystą koronę drzewa, wchodzącą z prawej strony – jej gęste liście rzucają głęboki cień, kontrastując z jasnym niebem. Kompozycja buduje nastrój ciszy, skupienia i przestrzennej głębi, podkreślając samotność centralnego drzewa i dramatyzm naturalnego światła.
Tam, gdzie pustka ma głos.
fot. Łukasz Cyrus, 2018.
Wernisaż, który mnie wzruszył. Wystawa, która łączy historię z osobistą pamięcią. Seans, który pozwala spojrzeć na Jurę z nowej perspektywy. Oto moja opowieść o wydarzeniu, które zapamiętam na długo.

16 października 2025 roku w Muzeum Śląskim w Katowicach odbyło się uroczyste otwarcie wystawy „Jura. Kraina bez końca” oraz seansu fotograficznego „Tam, gdzie przeplatają się czasy” w fotoplastykonie. Miałem zaszczyt uczestniczyć w tym wydarzeniu nie tylko jako widz, ale jako współtwórca – fotograf, członek ZPAF Okręgu Śląskiego i współautor seansu, który jest częścią tej niezwykłej prezentacji.

Już od progu czuć było wyjątkowość chwili. Elegancka oprawa, tłum gości, pełna sala audytorium – atmosfera prestiżu. Zachwycającym elementem otwarcia wernisażu był mural – animowany, pulsujący światłem, dźwiękiem i symboliką – przedstawiający motywy jurajskie: ostańce, zamki, jaskinie, faunę i florę. Dla miłośników Jury to prawdziwa gratka, dla mnie – echo tysiąca wspinaczek i spacerów, które odbyłem w tej krainie, odwiedzając ją blisko dwa tysiące razy.

Wystawa „Jura. Kraina bez końca” to monumentalna panorama – ponad czterysta obiektów, od skamieniałości po współczesną biżuterię, od map geologicznych po literackie cytaty. To opowieść o przestrzeni, która nie zna granic – ani administracyjnych, ani czasowych. Jura jawi się tu jako miejsce spotkania nauki, sztuki i duchowości. Wśród eksponatów znajdziemy dzieła romantycznych patriotów, projekty jurajskich domów, artefakty harcerskie, wspinaczkowe i speleologiczne, a także fotografie, które – jak moje – próbują uchwycić efemeryczne piękno tej krainy.

Seans „Tam, gdzie przeplatają się czasy”, przygotowany przez dr. Kamila Myszkowskiego we współpracy z ZPAF OŚ, to wizualna medytacja nad pamięcią i krajobrazem. Fotoplastykon staje się wehikułem czasu, a każda klatka – bramą do innej opowieści. Wspólnie z Aleksandrem Orszulikiem, kolegą z Klubu Fotograficznego „Źródło”, wzięliśmy udział w tej podróży, oddając hołd Jurze – miejscu, które kształtowało nasze spojrzenie, wrażliwość i tożsamość.

Jura to nie tylko przestrzeń geograficzna – to miejsce duchowe, kulturowe, osobiste. Wystawa i seans w Muzeum Śląskim to zaproszenie do refleksji, do zatrzymania się, do spojrzenia głębiej. Dla mnie to także moment dumy i wdzięczności – za możliwość współtworzenia tej opowieści. Zapraszam Was serdecznie do odwiedzin – niech Jura przemówi także do Was.

Informacje praktyczne:
  • Muzeum Śląskie w Katowicach
  • T. Dobrowolskiego 1, przestrzeń wystaw czasowych, poziom -4
  • Wystawa i seans dostępne od 16.10.2025 do 15.03.2026
  • Seans w fotoplastykonie: „Tam, gdzie przeplatają się czasy”
  • Kuratorzy: dr Michał Burdziński (wystawa), dr Kamil Myszkowski (seans)

Łukasz Cyrus i Jurajski Wędrowiec, 2025
Wystawa „Jura. Kraina bez końca” i seans „Tam, gdzie przeplatają się czasy” w Muzeum Śląskim – podróż przez krajobraz, pamięć i sztukę. Łukasz Cyrus.

Komentarze