Ślady nad piaskiem
Pustynia Błędowska — nieplanowany plener w cyklu „Kamień, który pamięta”
Zaczęło się od słońca i wiatru, a skończyło na spadochronach i historii, która nie zniknęła z piasku. Pustynia Błędowska — miejsce, które nie było na liście, ale było konieczne.
Pamiętnik
Dziś wszystko było idealne. Słońce, które nie męczyło. Wiatr, który chłodził, ale nie przeszkadzał. I przestrzeń — otwarta, jasna, jakby zapraszała. Pustynia Błędowska nie była w planie, ale przecież nie wszystko, co ważne, da się zaplanować.
Wyruszyłem z „Róży Wiatrów” — drewnianej platformy widokowej w Kluczach, która przypomina kompas. To dobre miejsce na początek, bo pustynia rozciąga się stąd jak opowieść bez zakończenia. Poszedłem w stronę Czubatki, wzgórza z którego widać wszystko — piasek, las, niebo. I wróciłem tą samą drogą, ale już innym człowiekiem.
![]() |
| Zwyciężają wytrwałością. |
Wycieczka
Pustynia Błędowska to największy obszar lotnych piasków w Polsce i jedna z największych pustyń śródlądowych w Europie. Leży na pograniczu województw śląskiego i małopolskiego, między Kluczami, Chechłem i Błędowem. Powstała w wyniku działalności lądolodu i człowieka — wycinki lasów, eksploatacji piasku i działalności wojskowej.
Wędrowałem żółtym Szlakiem Pustynnym, który prowadzi z Klucz przez Czubatkę aż do Błędowa. Po drodze — tablice edukacyjne, brzozowe zagajniki, ślady dawnych ćwiczeń wojskowych. „Róża Wiatrów” to nie tylko punkt widokowy, ale też miejsce odpoczynku i refleksji. Czubatka — wzgórze o wysokości 382 m n.p.m. — oferuje panoramiczny widok na pustynię i zachody słońca, które zostają w oczach na długo.
Jurajski Wędrowiec pojawił się dziś w powietrzu. Dosłownie. Gdy patrzyłem na spadochroniarzy opadających na piasek, jeden z nich zawisł w miejscu, jakby czas się zatrzymał. — „To nie ćwiczenia. To echo” — powiedział głos, który nie należał do nikogo. A potem spadochron opadł, a ja zrozumiałem, że to nie był tylko pokaz.
![]() |
| Wola przetrwania. |
Fotografia
Motyw: Spadochroniarze nad pustynią — echo dawnych manewrów
Pustynia Błędowska od lat była wykorzystywana jako poligon wojskowy. Ćwiczyli tu legioniści Piłsudskiego, Wehrmacht, Ludowe Wojsko Polskie. Dziś — znów spadochroniarze. Ale to już nie wojna. To pamięć, która ćwiczy swoją obecność.
Zrobiłem zdjęcie, gdy jeden z nich zawisł na tle nieba. Piasek pod nim był nieruchomy, jakby czekał. Kadr był prosty: człowiek i przestrzeń. Ale w środku — historia. Nie ta z książek. Ta, która wciąż się dzieje.
![]() |
| Echo. |
Piasek nie zapomina
Pustynia to nie pustka. To archiwum. Każdy krok zostawia ślad, który znika, ale nie odchodzi. Dziś fotografowałem nie tylko ludzi w powietrzu, ale też to, co unosi się między warstwami czasu.
![]() |
| Króciutki odcinek szlaku, a jednak pustynne słońce dało się we znaki. |
![]() |
| Ścieżka dydaktyczna jest bardzo pouczająca. |







Komentarze
Prześlij komentarz