Siedlec, Ostrężnik i Żarki — plener wśród skał, ruin i śladów sprzed milionów lat
Dłoń, która trzyma kamień, może trzymać coś więcej niż tylko skałę. W kamieniołomie w Siedlcu znalazłem ślad po morzu sprzed 150 milionów lat. A potem — ruiny, jaskinie i ciszę, która nie przestaje mówić.
 |
| W kamieniu ruch morza, które już dawno odpłynęło. |
Pamiętnik
To był dzień idealny. Letni i słoneczny. Plener z cyklu „Kamień, który pamięta” rozpocząłem w kamieniołomie „warszawskim” w Siedlcu — miejscu, które nie tylko dostarczało materiału na gmachy w Warszawie, ale też przechowuje historię sprzed milionów lat.
 |
| Kamieniołom "warszawski" w Siedlcu. |
W wapieniu znalazłem krzemień — twardy, szarawy, ze słojami. Trzymałem go w dłoni jak kapsułę czasu. W innym fragmencie skały — cienkie żyłki kalcytu i zatopione kamyki. Jakby ktoś zamknął w kamieniu ruch morza, które już dawno odpłynęło.
 |
| Znalazłem też pięknego, prehistorycznego pająka. |
Potem był Ostrężnik — ruiny zamku, który być może nigdy nie został ukończony. I Żarki, gdzie na wzgórzu Laskowiec stoją ruiny kościoła św. Stanisława. Zbudowany z wapienia, zniszczony w XIX wieku, dziś otwarty na niebo. Jakby chciał powiedzieć: „Nie wszystko, co się zawaliło, przestało być potrzebne.”
Wycieczka
Kamieniołom "warszawski" w Siedlcu to nieczynne wyrobisko wapienia górnojurajskiego, w którym odsłaniają się skały z widocznymi konkrecjami krzemienia, spikule gąbek i fragmenty muszli amonitów, ramienionogów i małży. To miejsce, gdzie geologia spotyka się z historią — wydobywany tu wapień posłużył m.in. do budowy gmachów Sejmu i Rady Ministrów w Warszawie.
 |
| Z tego wyrobiska pochodzi wapień Sejmu w Warszawie. |
Z kamieniołomu prowadzi szlak do rezerwatu Ostrężnik — leśnego wzgórza z ruinami zamku z XIV wieku. Zamek, być może niedokończony, być może zapomniany, dziś jest tylko cieniem murów i legendą o rycerzach-rabusiach. W skale pod zamkiem znajduje się Jaskinia Ostrężnicka, a w okolicy — źródła krasowe i ścieżka dydaktyczna „Tropem tajemnic”.
 |
| Rezerwat Ostrężnik pokrywa ciemny las. |
 |
| Tylko wprawne oko wypatrzy w nim ruiny zamku. |
W Żarkach odwiedziłem ruiny kościoła św. Stanisława z XVIII wieku, zbudowanego z łamanego wapienia na miejscu dawnej kaplicy przy trakcie handlowym z Krakowa do Częstochowy. Dziś to punkt widokowy na kuestę jurajską i pradolinę Warty.
 |
| Ruiny kościoła św. Stanisława. |
 |
| W upalny dzień, cień daje schronienie turystom. |
 |
| W murach kościoła jest miejsce skupienia. |
 |
| Miejsce modlitwy. |
W okolicy warto zatrzymać się w Pstrągarni w Złotym Potoku — miejsce z tradycją, gdzie można odpocząć przy stawie i zjeść świeżo złowioną rybę.
Fotografia
Motyw: Dłoń trzymająca biały wapień z krzemieniem w środku
To nie był zwykły kamień. Był niemal idealnie owalny, biały, lekko porowaty. W środku — ciemniejszy, twardszy rdzeń. Krzemień. Jakby wapień chronił coś cenniejszego. Jakby morze, które już dawno odpłynęło, zostawiło w nim swoje serce.
Zrobiłem zdjęcie dłoni trzymającej ten kamień. Nie dla skali, ale dla relacji. Bo to nie był tylko gest — to było spotkanie. Między człowiekiem a czasem. Między teraźniejszością a głębokim dnem, które kiedyś było niebem dla gąbek i amonitów.
 |
| Kamień, który trzyma morze. |
Kamień, który trzyma w sobie morze
Dziś nie szukałem ruin. Szukałem śladów, które nie mają murów. I znalazłem je — w kamieniu, który pamięta więcej niż my.
 |
| Kamień, który pamięta. |
 |
| Poszukiwanie śladów przeszłości w kamieniołomie "warszawskim". |
 |
| Profil jest orientacyjny. W rzeczywistości czasem jest pod górkę. |
 |
| Ścieżka jest ładna, choć auta na drodze "Ponurego" hałasują. |
 |
| Można zmęczyć nogi na tym szlaku. |
Łukasz Cyrus i Jurajski Wędrowiec, 2025
Komentarze
Prześlij komentarz