Łabędzie i eksperymenty fotograficzne nad Jeziorem Przeczyckim
Spacer w ostatni dzień zimy i techniczne wyzwania w fotografii
![]() |
| Bardzo malownicze miejsce na Śląsku. |
Pamiętnik
Minęły zaledwie cztery dni od mojej ostatniej jurajskiej wycieczki do Okiennika Wielkiego, a znów miałem okazję cieszyć się bliskością natury. Tym razem moim celem było Jezioro Przeczyckie. Spacerując wzdłuż jego brzegu zielonym szlakiem, mogłem obserwować wczesnowiosenne życie przyrody. Największą radość sprawiło mi fotografowanie łabędzi – ich majestatyczne sylwetki przesuwały się po tafli jeziora, tworząc malownicze kompozycje.
![]() |
| Obrazek z czarnego Śląska. |
Ten sztuczny zbiornik wodny jest także siedliskiem wielu innych gatunków ptactwa wodnego, takich jak łyski, kaczki krzyżówki i mewy śmieszki. Ich obecność tchnęła życie w spokojne krajobrazy, zachęcając do chwytania ich ulotnego piękna w kadrze.
Wycieczka
Jezioro Przeczyckie, znane także jako Zalew Przeczycko-Siewierski, powstało w 1963 roku w wyniku spiętrzenia wód Czarnej Przemszy. Jego głównym celem było zapobieganie powodziom i zapewnienie wody dla przemysłu, w tym dla elektrowni Łagisza. Podczas budowy zbiornika dokonano niezwykłego odkrycia – cmentarzyska z okresu kultury łużyckiej, w tym czaszki ze śladami trepanacji, co wzbudziło duże zainteresowanie archeologów.
Dziś jezioro pełni przede wszystkim rolę rekreacyjną, przyciągając spacerowiczów, wędkarzy i miłośników sportów wodnych. Zróżnicowana linia brzegowa, pełna półwyspów i zatoczek, sprawia, że spacer w tym miejscu to prawdziwa przyjemność. Łabędzie, łyski i inne gatunki ptactwa wodnego, które tu mieszkają, nadają jezioru wyjątkowy charakter, stanowiąc jednocześnie wyzwanie i inspirację dla fotografów.
Fotografia
Podczas spaceru korzystałem ze swojego ulubionego zestawu reporterskiego – aparatu Sony A7II ze stałoogniskowym obiektywem 35mm. Choć głównie wykonuję fotografię krajobrazową, tym razem chciałem uwiecznić detale – łabędzie na wodzie, delikatne promienie światła odbijające się od tafli jeziora, czy nawet tekstury trzcin na brzegu.
Postanowiłem również wykonać eksperyment. Celowo niedoświetlałem zdjęcia o 1–2 EV, a następnie rozjaśniałem cienie za pomocą funkcji DRO-HI w aparacie. Niestety, efekty okazały się dalekie od oczekiwań – choć kolory były bardziej intensywne, szczegóły w cieniach rozjaśniły się nierównomiernie, co odbiło się na ogólnej jakości obrazu.
Negatywny wpływ niedoświetlenia zdjęcia
Niedoświetlanie zdjęcia może prowadzić do:
- Utraty szczegółów w cieniach: Ciemniejsze partie mogą stać się zbyt zatarte, przez co ich tekstura i szczegóły zostają utracone.
- Szumów w cieniach: Rozjaśnianie niedoświetlonych obszarów prowadzi do zwiększenia szumów, obniżając jakość zdjęcia.
- Nierównomiernych kolorów: Cienie mogą wyglądać nienaturalnie po rozjaśnieniu, co wpływa na spójność kolorystyczną obrazu.
Funkcje DRO-LO i DRO-HI w Sony A7II
Dynamic Range Optimizer (DRO) w aparacie Sony A7II to przydatna funkcja, która pozwala balansować jasność i kontrast zdjęcia:
- DRO-LO: Delikatnie rozjaśnia cienie, zachowując naturalny wygląd i szczegóły.
- DRO-HI: Maksymalne rozjaśnianie cieni, które może być użyteczne w scenach o dużym kontraście, ale zwiększa ryzyko utraty szczegółów i naturalności obrazu.
![]() |
| Łabędzie, widzę łabędzie! |
Podsumowanie Wiosennych Eksperymentów
Spacer nad Jeziorem Przeczyckim w ostatni dzień zimy był doskonałym sposobem na pożegnanie tej pory roku i powitanie wiosny. Majestatyczne łabędzie, malownicze krajobrazy i próby fotograficzne sprawiły, że ten dzień był pełen inspiracji. Każdy eksperyment, nawet ten, który kończy się rozczarowaniem, jest krokiem naprzód w fotograficznym rozwoju. Wiosenne światło, obecność przyrody i spokój otoczenia uczyniły tę wyprawę niezapomnianą.
![]() |
| Chodziłem tam i z powrotem prześladowany przez łabędzie. |
![]() |
| Płasko. Jak to nad jeziorem. |









Komentarze
Prześlij komentarz