Niebo w nurcie zaklęte

Kalety

Pamiętnik

To był szczególny dzień – mój 33. plener w ramach projektu „Jurajskie szlaki”. Liczba ta, niemal symboliczna, zbiegła się z domknięciem ważnego etapu moich technicznych poszukiwań. Przez ostatnie miesiące intensywnie ćwiczyłem warsztat, zgłębiając możliwości „Strefy Twórczej” (Creative Style) w moim Sony A7II. Dziś, wędrując niebieskim szlakiem, poczułem, że instrument został nastrojony. Zamykam etap testów technicznych ustawień aparatu, by od teraz jeszcze mocniej skupić się na tym, co dzieje się po drugiej stronie lustra – na czystym zapisie egzystencji. W Klubie „Źródło” często powtarzamy, że technologia musi stać się przezroczysta, by mogła wybrzmieć Cudowność.

Jurajskie szlaki. Niebo w nurcie zaklęte - Zalew Zielona w Kaletach. Łukasz Cyrus, 2024.
To było, tu byłem. Czysty zapis egzstencji.

Wycieczka

Niebieski szlak w okolicach Kalet prowadzi przez malownicze tereny, gdzie piaszczyste trakty sąsiadują z soczystą zielenią nadrzecznych łęgów. Szedłem powoli, czując na karku lipcowy żar, gdy nagle nad moją głową rozpostarły się delikatne, białe włókna chmur.

Jurajskie szlaki. Niebo w nurcie zaklęte - Zalew Zielona w Kaletach. Łukasz Cyrus, 2024.
Delikatne, białe włókna, które zdominują całą wyobraźnię.

Wtedy objawił się on. Jurajski Wędrowiec nie przyszedł dziś jako turysta, lecz jako szept w koronach sosen. „Spójrz w górę” – zdawał się mówić szum igliwia. „Te chmury to Cirrusy, delikatne jak nitki babiego lata, a jednak potrafią zdominować cały nieboskłon”. Wędrowiec przypomniał mi, że te wysokie chmury lodowe są zwiastunami nadchodzących zmian, a ich łacińska nazwa oznacza „lok”, co idealnie oddawało ich splątaną strukturę na tle czarnego (w mojej wyobraźni) nieba. Gdy zeszliśmy nad rzekę, Wędrowiec wskazał na taflę wody: „Tu niebo spotyka się z ziemią. Nie patrz na nurt, patrz na to, co on niesie”.

Fotografia

Cały plener przeszedłem z obiektywem 55mm. To moja ulubiona ogniskowa do szukania harmonii w chaosie.

Pierwszą część dnia poświęciłem na czarno-białe studia nieba. Wykorzystując wysokokontrastowe ustawienia czerni i bieli, zastosowałem Zasadę Straty – odciąłem błękit, zostawiając jedynie graficzne formy Cirrusów (nomen omen tak bliskich mojemu nazwisku) i ciemne sylwetki sosen. Obraz przestał być dokumentacją pogody, a stał się rezonatorem spokoju i bezkresu.

Gdy jednak stanąłem nad brzegiem rzeki, poczułem, że muszę wrócić do koloru. Flora nabrzeżna buzowała życiem. Zamiast jednak fotografować same rośliny, skupiłem się na odbiciach chmur w tafli wody. Tu dokonało się prawdziwe „odklejenie”. Chmury w wodzie były bardziej efemeryczne, bardziej „moje” niż te na niebie. Poprzez kolor i drżenie tafli, zdjęcie stało się autoportretem chwili – zapisem mojego zachwytu nad tym, jak płynna rzeczywistość potrafi przeobrazić się w czystą emocję, podobną do dźwięku skrzypiec.

Jurajskie szlaki. Niebo w nurcie zaklęte - Zalew Zielona w Kaletach. Łukasz Cyrus, 2024.
Płynna rzeczywistość.

Podsumowanie i porady

Zamknięcie etapu ćwiczeń ze Strefy Twórczej Sony A7II daje mi wolność. Już nie muszę myśleć o parametrach – aparat stał się częścią mojej dłoni. Kalety obdarowały mnie dziś lekcją o dwóch światach: tym stałym, wysokim i czarno-białym oraz tym zmiennym, kolorowym i płynnym.

3 porady fotograficzne z pleneru:

  • Czerń i biel dla chmur: Jeśli chcesz pokazać strukturę chmur pierzastych, użyj trybu czarno-białego o wysokim kontraście. To pozwoli „odkleić” geometrię nieba od jego koloru.
  • Lustro wody jako filtr: Odbicia w wodzie naturalnie redukują zbędne detale (Zasada Straty). Skup się na nich, by stworzyć obraz bardziej abstrakcyjny niż sama rzeczywistość.
  • 55mm w makroskali: Nie potrzebujesz obiektywu makro, by pokazać bogactwo flory. Użyj 55mm, by zachować kontekst otoczenia, ale skup się na rytmie powtarzalnych kształtów liści i trzcin.
Jurajskie szlaki. Niebo w nurcie zaklęte - Zalew Zielona w Kaletach. Łukasz Cyrus, 2024.
Loki zwiastujące zmianę.

Jurajskie szlaki. Niebo w nurcie zaklęte - Zalew Zielona w Kaletach. Łukasz Cyrus, 2024.
Na tym odcinku szlaku spotkałem największe węże, jakie widziałem w Polsce.

Jurajskie szlaki. Niebo w nurcie zaklęte - Zalew Zielona w Kaletach. Łukasz Cyrus, 2024.
Szlak jest łatwy, ale po spotkaniu węży żwawość ruchów zaczyna męczyć.

Łukasz Cyrus i Jurajski Wędrowiec, 2024
Jurajskie szlaki. Niebo w nurcie zaklęte - Zalew Zielona w Kaletach. Łukasz Cyrus, 2024.


Komentarze