Rezerwat Zielona Góra

Żółta Zielona Góra

Wspomnienia

Tydzień Dnia Wszystkich Świętych to tydzień niestandardowy. Obfituje w spotkania rodzinne, co dla jednych jest powodem do radości, dla innych utrapieniem. To taki barometr relacji rodzinnych. Jednemu słońce, drugiemu deszcz. Każdemu według zasług, bo jak mówi stara mądrość "Zdobywamy to, o co zabiegamy, tracimy to, co zaniedbujemy".

Jurajskie szlaki. Rezerwat Zielona Góra. Łukasz Cyrus, 2023.
W listopadzie Jura i cmentarze mają ten sam kolor.
Tryb Jesienne Liście. Kontrast -3. Nasycenie +3.
Korekcja ekspozycji +1EV.

Były więc spotkania rodzinne przy stole, były przy grobach. Jak zwykle było trochę gonitwy, ale będąc rannymi ptaszkami opanowaliśmy sytuację przed drugim śniadaniem, trzecią kawą i przepełnionymi parkingami.

Taki dzień świąteczny w środku tygodnia to też dzień wytchnienia od naporu obowiązków zawodowych, a dla tych szczęściarzy, którzy mogą wziąć urlop, szansa na długi weekend. Pracownicy oświaty akurat do tej grupy nie należą, ale przynajmniej do pracy można dojechać bez korków, a to też jakaś ulga. Poza tym w robocie trochę luźniej, bo klientela się rozjechała w rodzinne strony. Czyli, ogólnie rzecz biorąc, było spokojniej.

Tydzień wcześniej uporałem się też z Konkursem "Lawiny". Wystawa została przygotowana, a prace wysłane do laboratorium do druku. Jedyne, co trzeba było jeszcze zrobić, to napisać maile do uczestników i laureatów z zaproszeniem na wernisaż i mogłem w końcu oddać się niekończącym się analizom fotografii przywiezionych z Jury. Wniosków było sporo, a wszystkie sobie spisałem w poprzednim wpisie.

Wycieczka

Jurajskie szlaki. Rezerwat Zielona Góra. Łukasz Cyrus, 2023.
Tak się zrobiło, gdy miałem zbierać się do domu.
Tryb Jesienne Liście. Kontrast -1. Nasycenie +1.
Korekcja ekspozycji +1,3EV.

W tym tygodniu wszyscy mnie opuścili i na szlaku zostałem sam. Nie rozpaczałem, bynajmniej. Jestem introwertykiem. Spakowałem aparat, prowiant i wodę, i gdy Ola snuła się w białym szlafroku po spa gdzieś w Beskidach, ja właziłem w każdą dziurę i pod każdy napotkany w rezerwacie kamień. Tak się zapomniałem, że nawet przepadła mi popołudniowa kawa, a to dla mnie rzecz rzadka. No, ale nie można mieć wszystkiego. Kiedy już miałem się zbierać do domu, kolor światła zrobił się tak piękny, że nie mogłem odpuścić. Siedziałem pod skałami na szczycie Zielonej Góry, kiedy wszyscy wspinacze już dawno poszli zmarznięci do domów. Dopiero wyczerpane baterie i słońce tuż nad horyzontem przypomniały mi, że czas się zbierać.

Jurajskie szlaki. Rezerwat Zielona Góra. Łukasz Cyrus, 2023.
Siedziałem tu, aż padły wszystkie baterie.
Tryb Jesienne Liście. Kontrast -3. Nasycenie +3.
Korekcja ekspozycji +1EV.

Pierwsza wycieczka do rezerwatu była krótka i na pewno nie wyczerpała całego potencjału tego miejsca. Druga była znacznie dłuższa i też go nie wyczerpała. Pojadę tam raz jeszcze, bo to miejsce jest wybitne. Jak przystało na rezerwat, nikt tam nic nie rusza. Przyroda sama się rządzi. Powiedzmy, że tam sobie trochę odpuściła z dyscypliną. Drzewa leżą powalone, krzaki blokują ścieżki, skały rosną, gdzie im się podoba. Iście romantyczny ogród angielski. Casparovi na pewno by się spodobało, żeby tylko choć jedna, malutka katedra się znalazła, albo maciupkie ruiny jakieś.

Jurajskie szlaki. Rezerwat Zielona Góra. Łukasz Cyrus, 2023.
Trochę wygląda, jak ruiny katedry.
Tryb Jesienne Liście. Kontrast -3. Nasycenie +3.
Korekcja ekspozycji +0,7EV.

Jurajskie szlaki. Rezerwat Zielona Góra. Łukasz Cyrus, 2023.
Albo coś z Gwiezdnych Wojen.
Tryb Jesienne Liście. Kontrast -3. Nasycenie +3.
Korekcja ekspozycji +1,3EV.

Fotografia

Rezerwat w tym tygodniu faktycznie już się zażółcił. Teraz to żółta góra. Wygląda przepięknie, ale stawia przed fotografem nie lada wyzwanie. W ostatnią sobotę temperatura barwowa wahała się pomiędzy 5000K a 10000K, a to bardzo, bardzo dużo. Światło też się szybko zmieniało za sprawą chmur mknących się po niebie. Miałem problemy z pracą w trybie manualnym.

Jurajskie szlaki. Rezerwat Zielona Góra. Łukasz Cyrus, 2023.
Tak rezerwat wygląda z góry.
Tryb Jesienne Liście. Kontrast -2. Nasycenie +2.
Korekcja ekspozycji -0,3EV. Optimizer 3LV.

Jurajskie szlaki. Rezerwat Zielona Góra. Łukasz Cyrus, 2023.
Tak z bliska.
Tryb Jesienne Liście. Kontrast +1. Nasycenie -1.
Korekcja ekspozycji +0,3EV.

Jurajskie szlaki. Rezerwat Zielona Góra. Łukasz Cyrus, 2023.
Tak od środka.
Tryb Jesienne Liście. Kontrast -1. Nasycenie +1.
Korekcja ekspozycji +1EV.

Nie sprawdza się tryb manualnej ekspozycji z ograniczonym do 400 ISO Auto. Trzeba kręcić i przysłoną i korekcją ekspozycji. Niepotrzebna komplikacja. Szybciej będzie pracować w trybie preselekcji przysłony i ISO Auto.

Z balansem bieli z szarej karty też nie jest łatwo, gdy światło tak szybko się zmienia. Nie wiem jednak, jak z tego wybrnąć. Często bywało, że temperatura barwowa zmieniała się o kilka tysięcy stopni Kelvina w czasie krótszym niż pół minuty. Kiedy wszystko pomierzyłem i ustawiłem ekspozycję, światło zmieniało się i musiałem zaczynać od początku. Rozważam korzystanie z predefiniowanych nastaw balansu i bracketingu w trybie HI. Jego kolejne stopnie różnią się o 700K dając rozpiętość 1400K, co powinno wystarczyć przy stabilnym świetle, ale nie na wiele się zda, gdy sprawy wezmą zły obrót. Póki co, jeszcze się pouczę z szarą kartą, a potem spróbuję jak najlepiej wykorzystać tryby predefiniowane. Najwygodniej byłoby włączyć tryb AutoWB, ale zauważyłem, że bardzo konsekwentnie oziębia zdjęcia w lesie. Musi być coś na rzeczy z barwą światła odbitego od liści i igieł choinek. Poważne błędy w balansie zdarzały się nawet kiedy pomiar brałem z szarej karty, choć w jej przypadku zdjęcia często wyglądały zbyt ciepło. W kwestii balansu bieli, to była jak dotąd najtrudniejsza wycieczka.

Jurajskie szlaki. Rezerwat Zielona Góra. Łukasz Cyrus, 2023.
Nie wiem, czy kolor tu jest dobry. To żółte światło było wszędzie.
Tryb Jesienne Liście. Kontrast -3. Nasycenie +1.
Korekcja ekspozycji +0,7EV.

Tak, jak postanowiłem tydzień wcześniej, ćwiczyłem zdobytą w Górach Towarnych wiedzę o kontroli kontrastu. Postanowiłem zagrać vabank, zgarnąć pulę, albo wrócić do domu z niczym. Ustawiłem strefę twórczą w tryb Jesienne Liście i po kalibracji balansu bieli redukowałem kontrast tak długo, jak trzeba było, żeby pomieścić tonalność sceny w histogramie. Żadnego HDRa, żadnego Optimizera. Tylko migające światło, kontrast i ja. Każdy krok kontrastem w górę lub w dół równoważyłem nasyceniem w stronę przeciwną. Potem szybko robiłem zdjęcia z włączonym bracketingiem ekspozycji co 0,3EV. Dla RAWów to nic, ale dla JPEG to przepaść.

Jurajskie szlaki. Rezerwat Zielona Góra. Łukasz Cyrus, 2023.
13:02. Pełne słońce.
Tryb Jesienne Liście. Kontrast -3. Nasycenie +2.
Korekcja ekspozycji +0,3EV.

Jurajskie szlaki. Rezerwat Zielona Góra. Łukasz Cyrus, 2023.
13:00. Całkowite zachmurzenie.
Tryb Jesienne Liście. Kontrast -2. Nasycenie +2.
Korekcja ekspozycji +0,7EV.

Jurajskie szlaki. Rezerwat Zielona Góra. Łukasz Cyrus, 2023.
Skarby rezerwatu - Płetwa.
Tryb Jesienne Liście. Kontrast -3. Nasycenie +1.
Korekcja ekspozycji +0,7EV.

Sądziłem, że zdjęcia będą płaskie, bez kontrastu. Może też wyblakłe, bez koloru. Jak wielkie było moje zdziwienie, gdy zaimportowałem je do C1! Obawy okazały się niepotrzebne. Naświetlone zgodnie ze światłomierzem i histogramem zdjęcia są pełne jesiennych kolorów naturalnie kontrastowe. W mojej ocenie wyglądają też całkiem dobrze. Choć podczas naświetlania zebra migała alarmem prześwietlenia świateł, C1 twierdzi, że zwiększona bracketingiem ekspozycja +0,3EV ciągle mieści się w histogramie bez prześwietlenia. Najwyraźniej zebra alarmuje z lekkim wyprzedzeniem faktów. W końcu wybrałem mocniej eksponowane zdjęcia, by potem je przyciemnić odrobinę w post produkcji i nieco zwiększyć kontrast. Nie zalicza się to już do post produkcji wsadowej, ale metoda jest w fazie eksperymentu i muszę zobaczyć efekty wszystkich wykonanych działań. Nie jest wykluczone, że kolejne spacery naświetlę w całości +0,3EV i wsadowo przyciemnię o 5ptk w C1. Lekkie prześwietlenie to mocniejszy sygnał i czystszy obraz w cieniach, więc eksperyment jest wart zachodu.

Jurajskie szlaki. Rezerwat Zielona Góra. Łukasz Cyrus, 2023.
Skarby rezerwatu - Zielona Góra i wspinacze.
Tryb Jesienne Liście. Kontrast -3. Nasycenie +2.
Korekcja ekspozycji +0,7EV.

Nie będę niepotrzebnie komplikował sprawy. Kolejne wycieczki poświęcę na utrwalenie nowych doświadczeń. Sprawdzę ćwiczony w tym tygodniu sposób kontroli kontrastu w innych warunkach oświetleniowych. Uproszczę sobie życie i włączę preselekcję przysłony. Balans bieli ciągle będę kalibrował kartą. Ponownie skorzystam z bracketingu ze stopniem 0,3EV i sprawdzę, czy zdjęcia naświetlone jaśniej znów wygrają.

Więcej zmiennych nie wprowadzam. Chcę przewidywalnych i powtarzalnych efektów, nie cudów i przypadków.

Dystans: 77km.

Jurajskie szlaki. Rezerwat Zielona Góra. Łukasz Cyrus, 2023.
Skarby rezerwatu - Kowadło. Może i kowadło.
Tryb Jesienne Liście. Kontrast -3. Nasycenie +3.
Korekcja ekspozycji +1EV.
Jurajskie szlaki. Rezerwat Zielona Góra. Łukasz Cyrus, 2023.
Szlakiem całkiem niedaleko.

Jurajskie szlaki. Rezerwat Zielona Góra. Łukasz Cyrus, 2023.
W rzeczywistości chodziłem w kółko kilka razy.

Lektura dla ciekawskich:

Jurajskie szlaki. Rezerwat Zielona Góra. Łukasz Cyrus, 2023.
Niezła sztuka: Caspar David Friedrich.
Niezła sztuka: Wędrowiec nad morzem mgły.

Komentarze